|


BALLADA
Ta miłość niewyznana
Zawstydzona sobą
Nieśmiała jak dziewczyna
przed pierwszym występkiem
Nie odważa się nawet
Dotknąć Twego czoła
Chociaż marzy o pocałunku
Twoich niemych warg
Ile razy tak stałam
Wczoraj, przed stuleciem
Przed potopem, tak dawno
Że przedtem tylko mrok
Ile razy mówiłam
Nie mówiąc do Ciebie
Pokochaj, pokochaj
Pokochaj mnie
Zapadały się miasta
Wybuchały gwiazdy
Rzeki obejmowały
Ziemię ramionami wód
Ja patrzyłam Ci w oczy
Żałosna Kasandra
Wiedząc, o wszystkim wiedząc
Tysiące lat w przód
Ta miłość niewyznana
Taka ma pozostać
Bo tylko w utajeniu
Będzie prawdziwie lśnić
Twoje oczy komety
Nie mnie już świecące
Przywołam, przywołam
Samotny grób
Obejdzie się bez dotknięć
Bez ślepej czułości
Która powleka palce
Aksamitem łąk
Obejdzie się bez upojeń
Ciał dzikiej gonitwy
Poprzez eksplozję trzewi
Poprzez obłęd krwi
I będę tak stała
O krok, o świat od Ciebie
Z tym wyznaniem
wstrzymanym w kącikach ust
To nieprawda, że płaczę
Nie kochanka, nie żona
Umarłam - wierny NIKT...
słowa Adriana Szymańska
muzyka Przemysław Gintrowski




|